Podczas podróży po ziemi sandomierskiej zajechaliśmy do Baranowa. Piękny pałac, cudny ogród.
Było ciepłe lato... Obowiązkowo na nosie okulary przeciwsłoneczne. Ale do pamiątkowej sesji zdjęciowej zdjęłam je o położyłam na ławeczce. Potem odjechała. Okulary zostały.
Podobno do dziś straszą w pałacowym ogrodzie... ;-)