Pojechałem odwieźć Babcię do Sanatorium i uległem urokowi tego miasta; jest jednym wielkim "deptakiem" - nagromadzenie klombów, skwerków, punktów zieleni i parków - gratka dla amatorów miejskich spacerów, schludności,okiełznanej przyrody oraz zorganizowanej estetycznie zieleni Chociaż nie dane mi było zażyć masażu ani kąpieli solankowej - odbyłem mały flircik uroczą starszą panią na parkowej ławeczce. Można się zrelaksować, wyciszyć, czas płynie wolniej, a nadchodząca wiosna daje o sobie znać feerią kolorów.