Kiedyś podczas spaceru odkryłem rekwizyty z filmu king size – czajnik i wrotkę. To jeden z moich ulubionych polskich filmów, a więc od razu rozpoznałem.
Teraz jak mam okazję do spaceru zawsze zaglądam, czy aby nadal stoi. Może kiedyś usłyszę gdzieś z krzaków „Hejkum, kejkum Olo ratuj:)”